Aktualności

Areszt za ucieczkę z miejsca wypadku drogowego oraz posiadanie środków odurzających

W sobotę 29 lipca 2017 r. po godzinie 14 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie otrzymał zgłoszenie, że na Prawobrzeżu doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego marki Nissan oraz rowerzysty. Kierujący samochodem osobowym po zdarzeniu oddalił się z miejsca. Policjanci prowadzący czynności ustalili kierującego Nissanem, a w jego miejscu zamieszkania znaleźli także środki odurzające. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 37-letniego mężczyzny.

Do zdarzenia drogowego doszło w Szczecinie na ul. Falskiego. Kierujący samochodem osobowym marki Nissan zderzył się z rowerzystą, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia, pozostawiając na na ulicy cyklistę. Na skutek zdarzenia rowerzysta odniósł poważne obrażenia ciała. 

Policjanci z Komisariatu Policji Szczecin - Dąbie pracujący nad tą sprawą, po weryfikacji uzyskanych informacji i dokonanych ustaleniach wytypowali osobę, która w chwili zdarzenia drogowego kierowała pojazdem. Okazał się nim 37 - letni mężczyzna. W rozmowie z funkcjonariuszami mieszkaniec Szczecina oświadczył, że wystraszył się całej sytuacji, nie posiada uprawnień do kierowania pojazdem, dlatego odjechał z miejsca zdarzenia.

W trakcie prowadzonych czynności w miejscu zamieszkania mężczyzny mundurowi ujawnili i zabezpieczyli ponadto 45,9 grama suszu roślinnego, który w swoim składzie zawierał pochodne marihuany. Mężczyzna tym czynem naruszył zapisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Śledczy z Komisariatu Policji Szczecin - Dąbie ustalili, że 37- latek już wcześniej wchodził w konflikt z prawem. Mężczyzna był notowany m.in. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających i czyny z katalogu przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. 

W dniu 1 sierpnia 2017 r. Komendant Komisariatu Policji Szczecin - Dąbie wystąpił z wnioskiem do Prokuratury o zastosowanie wobec 37 - letniego mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator przychylił się do tego wniosku, a sąd zadecydował, że najbliższe trzy miesiące 37- latek spędzi za kratkami. 

Mężczyźnie za zarzucane mu czyny grozi kara pozbawienia wolności do lat 12.


mł. asp. Karolina Rykaczewska